Życie kluski

Hej, cześć i czołem!
Zaniedbuję bloga, ale nie mam siły do niczego.
W sumie nie mam siły, żeby dzisiaj żyć.
Tak samo jak wczoraj i przez cały miesiąc.

Siedzę w nieszczęśliwej miłości, która nie ma szans.
Tzn. druga strona (Nazwijmy go Panem K) nie odwzajemnia moich uczuć (Raczej).
I mimo, że Pan K potrafi mi słodzić
Oraz doprowadzać do tego, że kolejny dzień wydaje się cudowny (Mimo, że świeci okropne słońce)
Uważa mnie za przyjaciółkę, tylko (O ile w ogóle)

Druga opcja (Dużo bardziej nieprawdopodobna)
Jest taka, że Pan K, miałby coś do mnie czuć
Ale, ale
Jest zbyt nieśmiałą kluską, by coś o tym mówić
Przez co
Obydwoje wypieramy się swoich uczuć przed drugą osobą
I krzywdzimy siebie nawzajem
Udając, że to tylko przyjaźń.

Także reasumując, siedzę w przyjaźni.
I jestem przez to nieszczęśliwą kluską.
Nieszczęśliwe kluski nie są fajne.

Co do mojego życia poza, Panem K
Mam multum nauki
I jeszcze więcej
Plus
Jeszcze trochę

A, że ambitna ze mnie kluska
Staram się jak mogę by być najlepsza
(Nie wychodzi upss)
Przez co dokładam sobie pracy

Nie chce rozpisywać się dalej, bo chyba sie wystarczająco wyżaliłam
Więc,
Adios, besoski i inne wrzaski
Tym akcentem się żegnam

Kłaniam się nisko i dziękuję za czytanie moich wypocin.

Komentarze

Popularne posty